|
|||
|
:: Bochnia w finale!!! Wiadomość dodana przez: trycha (2009-03-11 22:25:19) Drużyna Kolegium Sędziów w Bochni zajęła bardzo dobre drugie miejsce w IV Memoriałowym Turnieju Halowym Im. K. Włosińskiego, R. Leśniaka i P. Bachuli. W finałowej potyczce lepsze od naszej ekipy okazało się KS Chrzanów... 7 marca 2009 r. w malowniczej, przygranicznej Niedzicy punktualnie o godzinie 10.00 rozpoczął się Turniej organizowany przez Kolegium Sędziów PPN Nowy Targ. 9 drużyn podzielono na dwie grupy: Grupa A Grupa B 1. Bochnia 1. Chrzanów 2. Łapsze Niżne 2. Nowy Targ II 3. Nowy Sącz 3. Zbóje 4. Nowy Targ I 4. Gorlice 5. Tarnów Już w pierwszym meczu przyszło nam się zmierzyć z najtrudniejszym rywalem grupowym- KS Tarnów. Pomimo skromnego 1:0 ( Kubik) byliśmy drużyną dużo lepszą i to my dyktowaliśmy cały mecz warunki, lecz ze względu na wspólną szatnie postanowiliśmy nie odbierać rywalom ochoty do dalszego udziału w turnieju.. W kolejnym meczu nie mieliśmy już litości dla Nowego Sącza, a i trzeba przyznać, że gra naszego teamu z minuty na minutę była coraz lepsza, efektowniejsza jak i efektywniejsza. Należy jednak rywalowi oddać, iż walczył dzielnie i do końca. Pierwsze trafienie tego dnia zaliczył Dawid Pączek, lecz Sączanie doprowadzili do remisu. To jednak tylko zmotywowało nas do większego wysiłku i po bramkach Tomasza Kubika i Łukasza Panka wygraliśmy 3:1. Przy okazji tego spotkania nie można nie wspomnieć o pewnej kuriozalnej sytuacji, o której główny bohater tej akcji będzie mógł opowiadać swoim wnukom.. Po błędzie zawodnika z Nowego Sącza, który zbyt długo wykonywał rzut wolny na naszej połowie z szybką kontrą (dwóch na bramkarza) wyszedł Mariusz Krupa i Tomasz Kubik. Ten drugi skupiając na sobie uwagę golkipera dograł piłkę z lewej strony pola karnego na drugi metr przed pustą bramką rywali do nadbiegającego Krupy, który nie atakowany przez nikogo swoją lepszą lewą nogą zamiast w piłkę trafił w parkiet, powodując tym samym swój własny upadek, gromkie śmiechy, oklaski i wiwaty ze strony widzów. Z trybun dało się słyszeć: "Chyba ktoś źle podkuł kopyta..." Trzeci pojedynek grupowy przyszło nam rozegrać z pierwszą drużyną gospodarzy turnieju. Z rozpędu, po znakomitej grze i trzy-bramkowej wygranej odesłaliśmy rywali ze spuszczonymi głowami do szatni.. Najpierw jednak po składnej akcji bramkę zdobył Pączek, potem oszołomieni rywale strzelili sobie bramkę sami, a wynik ustalił Paweł Stec. Tym zwycięstwem zapewniliśmy sobie awans do półfinału. Ostatni mecz z drużyną Łapsze Niżne był dla nas już tylko formalnością, ale by podtrzymać dobrą passę po bramkach Pączka i P. Steca wygraliśmy 2:1. Poniżej tabele po fazie grupowej oraz zajęte miejsca w turnieju od 5-9: Grupa A Grupa B 1. Bochnia 12 pkt. 9-2 1. Chrzanów 7 pkt. 7-1 2. Tarnów 6 pkt. 4-4 2. Gorlice 5 pkt. 5-1 3. Łapsze Niżne 4 pkt. 6-6 3. Zbóje 4 pkt. 2-3 4. Nowy Sącz 4 pkt. 7-8 4. Nowy Targ II 0 pkt. 0-9 5.Nowy Targ I 3 pkt. 2-8 Miejsca od 5-9: 9. Nowy Targ I 8. Nowy Targ II 7. Nowy Sącz 6. Zbóje 5. Łapsze Niżne Pierwszy mecz półfinałowy to pojedynek dwóch dobrze znających się ekip- Bochnia kontra Gorlice. Mecz zaczął się spokojnie ze wskazaniem na drużynę z Bochni, a wraz z upływem czasu ta przewaga rosła. W końcu grając w przewadze bramkę zdobył Kubik, a chwile potem podwyższył niezawodny Pączek. Rewelacyjnie spisywała się formacja obronna( Flasza- Panek- Krupa- Rajca), która pozwoliła oddać rywalom pierwszy strzał dopiero w 10 minucie spotkania. Do końca wynik juz się nie zmienił i tym sposobem znaleźliśmy się w wielkim finale. Naszym rywalem miał być zwycięzca drugiego półfinału, w którym zmierzył się Chrzanów i Tarnów. Lepsi okazali się Ci pierwsi stosunkiem bramkowym 2-0. W meczu o trzecie miejsce Tarnów dopiero w karnych uległ Gorlicą 1-2, a w regulaminowym czasie gry padł rezultat 0-0. Wielki finał i pojedynek dwóch najlepszych drużyn tego turnieju. Bochnia w pięciu spotkaniach odniosła pięć zwycięstw( stosunek bramek 11-2), natomiast Chrzanów w czterech spotkaniach wygrał trzykrotnie, raz tylko remisując( bramki 9-1). Początek meczu to kompletnie zaskakująca taktyka naszych rywali z bramkarzem wysuniętym daleko od swojej bramki i rozgrywającym piłkę jak obrońca. Jeszcze większe zaskoczenie wzbudził tenże bramkarz zdobywając bramkę na 1:0 silnym, precyzyjnym strzałem...zza naszego pola karnego! Nie otrząsnęliśmy się jeszcze po pierwszej bramce, a już przegrywaliśmy 2:0. Wydawało się, że jest po meczu, ale po mobilizacji ze strony kierownika, a zarazem trenera naszej drużyny pana Jaśka Siodlarza udało nam się zdobyć bramkę kontaktową( Kubik). Wciąż atakowaliśmy szukając szansy na kolejne trafienie, lecz to rywale zadali cios uciekając nam znów na dwa oczka. Co prawda udało nam się podnieść jeszcze raz z kolan, gdy P. Stec strzelił na 3:2, jednak było już zbyt mało czasu by zdobyć bramkę wyrównującą( 5 sek.). Rywale zdobyli jeszcze co prawda gola z rozpoczęcia gry, lecz nie miało to już większego znaczenia dla losów tej rywalizacji. KS Chrzanów zwycięzcą turnieju w Niedzicy! Drugie miejsce zapewne cieszy, lecz pozostaje pewien niedosyt. Na otarcie łez dwóch zawodników z Bochni strzeliło najwięcej bramek w turnieju( Pączek i Kubik- 4 gole), jednak okazałą statuetkę otrzymał ten pierwszy. Jak to ujęli koledzy z drużyny decydujące znaczenie przy podjęciu decyzji przez organizatorów kto ma zostać najlepszym strzelcem turnieju miał ..wygląd zewnętrzny. W ten sposób w świetnych humorach i z okazałym pucharem wracaliśmy do domów. Wystąpiliśmy w składzie: Janusz Zwieńczak, Mariusz Stec- Mirosław Flasza. Łukasz Panek, Paweł Rajca, Mariusz Krupa- Dawid Pączek, Tomasz Kubik Paweł StecKierownik drużyny: Jan Siodlarz
![]() adres tej wiadomości: http://ksbochnia.ovh.pl/news.php?id=227 |